niedziela, 23 stycznia 2011

Pisarz powszechnie nieznany

Interesująca sprawa ci pisarze. Nawet jeśli są nieznani, to warto się na nich powoływać. Zwłaszcza, jeśli mają wylansować innego pisarza - może mniej powszechnie nieznanego, ale w Polsce akurat nieobecnego raczej.
Oto powieść Jima Crace'a "Schronienie". Nie wiem, czy dobra, przeczytać jeszcze nie zdążyłem, ale złośliwie podam nazwę wydawcy - jest nim Świat Książki. Otóż nabywam ja powieść "Schronienie" zachęcony krótkim streszczeniem oraz uznaniem, jakim cieszy się rzeczony Jim w świecie z grubsza cywilizowanym, a mianowicie w rodzinnej Wielkiej Brytanii. I co czytam na czwartej okładce?
"Wybitna powieść w duchu Faulknera i McCormacka".
Faulknera znam. Ale McCormacków musiałem szukać po rozmaitych wikipediach. Kilku nawet znalazłem, co więcej, paru było (lub jest nadal) nawet pisarzami. Żaden jednak jakoś do klimatów Faulknerowskich nie pasował.
Streszczenie "Schronienia" sugeruje jakieś ideologiczne pokrewieństwo z "Drogą" niejakiego Cormaca McCarthy'ego i to oczywiście jest trop, jakim podążać należy. Wybitny pisarz McCarthy w świecie Świata Książki stał się bowiem McCormackiem. Również pisarzem wybitnym.
Gdy podzieliłem się tym uroczym newsem z przyjacielem z redakcji, stwierdził, że to proste: w rzeczywistości Świata Książki istnieje Carthy McCormack (choć już gwoli ścisłości powinien być McCormac), podobnie jak Gilloway McBrian, Bride MacStuart i wielu innych autorów. Mniej lub bardziej wybitnych, ale powołać się na nich w razie potrzeby zawsze można.