niedziela, 14 grudnia 2008

The Poison

Rzadko oglądam telewizję, ale jak już, to zdarza mi się trafić na prawdziwą perełkę. Dziś taką był poranny program "Dzień dobry TVN".
Otóż prowadzący ów program dziennikarze przywołali niechlubny epizod z najnowszej historii Ukrainy, a mianowicie próbę otrucia prezydenta Juszczenki, dodając coś w rodzaju, że wszyscy ze zgrozą obserwowaliśmy jego walkę o życie.
A po co to TVN-owi było? Ano po to, żeby zapowiedzieć materiał o tym, jak uważać robiąc przedświąteczne zakupy, żeby nie kupić czegoś nieświeżego i się nie zatruć. Padały porady m.in. pani robiącej zakupy, która zawsze kupuje świeże ryby, a wie to, bo kupuje żywe.
Redakcji TVN gratuluję wyczucia.
A jeśli ktokolwiek zastanawiałby się, dlaczego w niedzielę rano oglądałem "Dzień dobry TVN", to chyba tylko dlatego, że lubię czuć, jak życie przecieka mi przez palce.

1 komentarz:

Coleman pisze...

A przed ryzykownymi wypadami do restauracji powinni przestrzegac poslugujac sie przykladem Litvinienki...